środa, 16 stycznia 2013

Grobowiec Cybermanów

Wiecie, jest wiele klasycznych przygód Doktora, które przewyższają nawet te dobre nowe odcinki. Są też takie, które większość nowych, przepraszam za wyrażenie, odstawiają o całą długość. Ale czy jest taka historia, która, ponownie przepraszam za zwrot, wciąga bez popitki niemal wszystko powszechnie uznawane za najlepsze? (Czy to nowe, czy stare) A i owszem, jest

TOMB OF THE CYBERMEN
DOKTOR: Drugi Doktor
TOWARZYSZE: Victoria Waterfield, Jamie McCrimmon
WRÓG: Cybermani, członkowie Bractwa Logików


POSZUKIWACZE ZAGINIONEGO…CZEGOŚ
Na skolonizowaną eony wcześniej przez Cybermanów planetę Telos przybywa ekspedycja naukowa, poszukująca tajemniczego wejścia ukrytego gdzieś w górach. Udaje im się to dość szybko, ale otwarcie wrót okazuje się już nie być tak łatwym zadaniem. Na miejsce (Jak zwykle - przypadkowo) trafiają tymczasem Doktor, Jamie, i Victoria, i nikogo to chyba nie zdziwi, że ochoczo przyłączają się do ekspedycji. Już od chwili wejścia do środka dzieje się coś dziwnego...

EFEKT PANIKI
Tę przygodę Doktora ogląda się jak rasowy horror, i przyznać trzeba jedno: kiedyś głównym zadaniem Cybermanów było straszyć widza. Rzadko, bo rzadko używane, ale niebywale upiorne głosy cyborgów, ich „You will be like us”, i pojawianie się całkiem znienacka to było coś. Trochę szkoda, że w dzisiejszych czasach (A nawet trochę wcześniej) zrobiono z nich zwyczajne, powracające „potwory tygodnia”

SZELKI
Nietrudno zgadnąć, że część członków ekspedycji ma w nosie odkrycia, i chce osiągnąć jakieś własne cele. Zapoznając się z opiniami brytyjskich widzów odkryłem, że owe, mniej mechaniczne czarne charaktery to dla nich główna wada odcinka. Bo sztampowi (Femme fatale, i szaleniec, oboje należący do tajnego bractwa) bo niepoprawni politycznie (ciemnoskóry, prawie niemy tragarz) a ja powiem: guzik prawda. Nawet ta sztampowość jest znakomicie wpisana w całość przygody - gdyby dać tym postaciom bardziej oryginalne charaktery, trzeba by zmienić co najmniej połowę wydarzeń, a fabularnie „Tomb of the Cybermen” to mistrzostwo absolutne. Nasze czarne charaktery są więc jak szelki: na pozór kiepsko się prezentują, ale trzymają całość na wysokim poziomie :)

POKAZ SZTUCZEK
Oczywistym jest, że mija się z celem ocenianie dzisiejszą miarą efektów specjalnych z roku 1967, ale przyznać trzeba, że część nawet dzisiaj przyzwoicie się prezentuje! Na przykład wielka ściana wypełniona hibernacyjnymi komorami Cybermanów. Niech się schowają dzisiejsze greenboxy, czy CGI. A i zwierzątka Cybermanów, czyli Cybermaty spełniają, uważam, swoją rolę: na pozór niegroźne, aż tu nagle CHAPS!

WHO IS WHO
Słówko jeszcze o załodze Tardisa: Doktor jest w tej przygodzie przesympatyczny, jednocześnie momentami pokazując dziki intelekt. Jego charakter doskonale balansuje między, przepraszam za wyrażenie, dobrotliwym dziadkiem, a kosmitą o niezmierzonym intelekcie. Świetne. Dalej Jamie to ciągle...Jamie :) Przesadnie odważny, młody człowiek z iście szkockim temperamentem (No bo i jest Szkotem...) No i Victoria: jest to jej pierwsza przygoda jako towarzyszki, toteż ma jeszcze drobne kłopoty z pełnym, przepraszam za kolokwializm, ogarnięciem wszystkiego, co się wokół dzieje, ale radzi sobie. Nawet z femme fatale, z którą nieśmiała, zagubiona dziewczyna szans mieć nie powinna :)

POKRÓTCE, CZYLI CZĘŚĆ STAŁA

Na plus:                                                         Do bani:
- Wszystko, odcinek idealny                          - Tu, jak powiedział klasyk, nie będzie niczego :)



3 komentarze:

  1. Odcinek bez wad! Czyżby ulubiony? ;)

    Dla mnie i tak najbardziej kusząco wyglądają te z zabawami czasem, alternatywnymi liniami i innymi mózgomieszaczami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ulubiony może nie, ale ten horrorowy klimat zrobił swoje. Miodzio :)

      Usuń
  2. Obejrzałam, bo po takiej recenzji ciekawość nie odpuszczała i zgadzam się ze wszystkim co tu napisano. Było strasznie, było zabawnie i nie nudziłam się ani przez chwilę. A efekty specjalne, dla wielbicielki takich staroci, to po prostu uczta dla oczu (szczególnie sam wygląd Cybermenów). Wspaniały odcinek :)

    OdpowiedzUsuń

Podobało Ci się? Masz jakieś uwagi? Poświęć chwilkę na skomentowanie mojej radosnej twórczości :)