środa, 5 czerwca 2013

Eksperyment Sontaran

Witajcie. Dawno już nie było nic o Czwartym Doktorze, więc najwyższy...czas :)
  
THE SONTARAN EXPERIMENT
DOKTOR: Czwarty Doktor
TOWARZYSZE: Sarah Jane Smith, Harry Sullivan
WRÓG: Polowy Marszałek Styre

SERWISANCI
Obiecawszy poznanej przy okazji poprzedniej przygody („The Ark in Space”) załodze kosmicznej stacji Nerva pomóc uruchomić system teleportacji, Doktor i towarzysze przybywają na opuszczoną Ziemię. Nasz heros czym prędzej zajmuje się tam naprawą transmatu, a niemający natomiast nic do roboty Sarah i Harry idą na przechadzkę. Planeta jest, jak wspomniałem, chwilowo opustoszała, nic im więc nie grozi. A tak przynajmniej myśli Harry, i lekceważy przeczucia Sary mówiące o czyjejś jeszcze obecności. Zaczyna wierzyć dopiero, gdy wpada w rozmyślnie zamaskowany dół...Tymczasem Doktor również jest obserwowany, a tych, którzy obserwują jego, obserwuje jednocześnie dziwaczny robot...

POCZĄTKI I KOŃCE
Jak już zapewne wiecie bądź to z własnego doświadczenia bądź z moich recenzji, humorystyczne akcenty często są zwieńczeniem przygód Doktora. Tu jednak jest inaczej: to początek ma za zadanie bawić widza. „Lądowanie” Sary czy pokręcony żart o Trafalgar Square pozwalają się uśmiechnąć, i na wesoło poczekać na rozwój akcji. Choć tytuł parszywie spoileruje, że to Sontaranie są „złymi” tej opowieści, to i tak dosyć ciekawe jest, co chcą zdziałać, i czemu. Interesujące (Nie wiem, czy to dobre słowo, ale...) są zwłaszcza sontarańskie eksperymenty na jeńcach - nie tylko fizyczne, ale i parapsychologiczne.

NIE BEZ POWODU
Tę historię szczególnie polecam widzom wysoko oceniającym Czwartego Doktora. (Choć oczywiście innym też) Znajdziecie tu większość rzeczy, za które ów jest tak lubiany: trochę sprytu, firmowy, szeroki uśmiech, a zwłaszcza tę jego niezrównaną szaleńczo-kosmiczną naturę. W kwestii towarzyszy powiem tak: o ile osobno Sarah czy Harry są raczej przeciętni, o tyle w duecie idzie im znacznie lepiej. Trochę więc szkoda, że w pewnym, nie tak odległym od początku momencie zostają rozdzieleni, ale i tak ich przekomarzanie się jest arcysympatyczne. Postaci drugoplanowe, kosmonauci ze zniszczonego statku, też należycie odgrywają swoją rolę, i to wbrew pozorom nie tylko jako króliki doświadczalne złowrogich kosmitów.

KONSTRUKCJA
Strona techniczna ma tyleż wad, ile zalet. Sontarański robot wygląda raczej dobrze, jak na swoje czasy, jako i jego właściciel. (Aczkolwiek jeśli oczekujecie kartoflowatego potworka znanego z nowych serii to możecie się zdziwić - jest wielki, i masywny) Przy czym podczas pojedynku Styre’a z Doktorem wprawne oko dojrzy, że twarda podobno zbroja Sontaranina jest tak naprawdę czymś w rodzaju balonu :) No ale to bardzo drobny detal. Natomiast ważniejsze jest, że ostatnia rzecz, która naszego czarnego charaktera spotyka w tej historii, nie spoileruję, jaka, wygląda naprawdę okropnie. A wystarczyło pokazać to z oddali, nie z takiego bliska, i wszystko byłoby cacy...

TAJNE DANE
Fabularnie wszystko gra. Doktor ładnie pogrywa na emocjach Sontaranina, a i ten zdaje się kierować jakimś specyficznym kodeksem honorowym. Jedyną drobną usterką jest fakt, że Harry w przeciwieństwie do koleżanki nigdy Sontaran nie spotkał, a wie, kim są. Poza tym gra muzyka :)

POKRÓTCE, CZYLI CZĘŚĆ STAŁA

Na plus:                                                                          Do bani:
- Czwarty Doktor rządzi                                               - Zbędne ujęcie z bliska pewnej słabości
- Docinający sobie duet Sarah i Harry                            - Skąd Harry wie, kim są Sontaranie?
- Sontarańskie eksperymenty


1 komentarz:

  1. "Firmowy, szeroki uśmiech" :3 Czwarty :3 Heh!
    O, to tu pojawili się Sontaranie! Ale, jak wnioskuję, nie po raz pierwszy? Orientuję się, że faktycznie nie wyglądali na kartofle, byli po prostu bardzo podobni do ludzi (-> mieli szyje).
    Ostatnia rzecz, która go spotyka, naprawdę źle wygląda... Znaczy: przebili mu ten balon? ;)

    OdpowiedzUsuń

Podobało Ci się? Masz jakieś uwagi? Poświęć chwilkę na skomentowanie mojej radosnej twórczości :)