środa, 12 czerwca 2013

Grot z Kosmosu


Witajcie. Na wstępie chciałbym zadać Wam pytanko: czy wiecie, jacy wrogowie Doktora byli pod względem efektów dziesięć razy mniej kiczowaci w seriach klasycznych niż w nowych? Odpowiedź poniżej :)

SPEARHEAD FROM SPACE
DOKTOR: Trzeci Doktor
TOWARZYSZE: Liz Shaw
WRÓG: Świadomość Nestene, Autoni

„NO I ZACZYNAMY OD NOWA...”
Tymi słowami skończyła się jedna z książek ze świata Warcrafta, ale to akurat bez związku :) Zmuszony przez rodaków do regeneracji Doktor ląduje w lesie Oxley, całkiem blisko placówki badawczej, która nieco wcześniej wykryła deszcz lecących w niezwykle składnej formacji meteorów. (A jednym z odłamków „zaopiekował się” lokalny kłusownik, dodam) Tymczasem w bazie UNITu Brygadier Lethbridge-Steward prowadzi rozmowę kwalifikacyjną na stanowisko doradcy naukowego. Kandydatką jest absolwentka Cambridge, Elizabeth Shaw. Niespodziewanie jednak nasz wojak zostaje poinformowany telefonicznie, że jego podwładni odnaleźli w lesie nieprzytomnego mężczyznę obok niebieskiej budki, i przetransportowali go do szpitala. Nikt nie zdaje sobie jednak sprawy, że w owym jest już inny przedstawiciel pozaziemskiej cywilizacji...

ŚWIAT SIĘ ŚMIEJE
Jest to dość wesoła historia. Oczywiście, zdarza się parę groźniejszych momentów, ale cała, spowodowana w dużej mierze szokiem po regeneracji, skomplikowana sekwencja mniej lub bardziej udanych ucieczek Doktora (W stylu Louisa de Funes, nadmienię, z czego jako fan tego ostatniego się bardzo cieszę) czy sposób ukrycia klucza do Tardisa są nawet dosyć zabawne. Niezła też jest próba wyjaśnienia Brygadierowi przez naszego herosa czemu teraz wygląda inaczej, niż kiedyś. Dla wspomnianego już kontrastu Autoni są groźni i sprytni, a produkowane przez nich sobowtóry ludzi wyglądają nie do odróżnienia od oryginałów, co, jak wiemy, pewien osobnik w nowych seriach postanowił diabli go wiedzą, po co, „poprawić”. Wracając jednak do naszego „Grotu” przygoda ta wprowadziła do mitologii Doktora sporo nowych faktów, chociażby dwa serca Władców Czasu.

NIE WSZYSTKO ZŁOTO...
Trochę mniej pochlebnych spraw: jest moment, gdy Doktor znajduje się na przysłowiowej łasce autońskiego  agenta, a mimo to ten nawet nie próbuje go zabić, tylko w niewiadomych celach uprowadzić. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby chociaż jednym zdaniem wyjaśniono, po co. Tym bardziej, że już potem Nestene otwarcie naszego herosa atakuje. Także postawa Liz w rozmowie z Brygadierem jest taka zbyt pozbawiona szacunku jak na zwracanie się do ewentualnego pracodawcy (Choć sceptycyzm odnośnie istot pozaziemskich może być) ale może ja jej po prostu nie lubię :)

STWÓRZ KONSTRUKT
Co do technikaliów nie mam zarzutów. Autoni to wrogowie z wyglądu prości, ale nie prostaccy, a (wybitnie) fragmentarycznie ukazany/a Nestene może w dzisiejszych czasach nie powala, ale na swoją erę wyglądał/a należycie groźnie i obrzydliwie, próbując udusić Doktora. Poza tym drobne efekty broni i tym podobnych wypadły nieźle.

ODWIECZNE PYTANIE
No właśnie: warto rzucić okiem? Owszem. Chociażby dla porównania z współczesnymi, sporadycznymi, bo sporadycznymi, ale zawsze, występami Autonów. Mile widziane Wasze przemyślenia na ten temat :)

POKRÓTCE, CZYLI CZĘŚĆ STAŁA

Na plus:                                                                         Do bani:
- Nowy Doktor w szoku poregeneracyjnym                     - Niefajna Liz Shaw
- Brygadier                                                                   - Brak wyjaśnienia tego i owego
- Niezły pomysł na inwazję

2 komentarze:

  1. Ano trzeba ruszyć Trzeciego, trzeba... Chyba zrobię to nawet dzisiaj, dosłownie - atakujące mnie z niepozornego serialu odwracanie polaryzacji to znak niebios! XD
    A jak mi się spodoba, to i Autonów chętnie poznam. Tylko że... Autoni to byli bezpośrednio ci, którzy wyglądali jak ludzie czy, jak mówisz, byli oni przez nich produkowani?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świadomość Nestene produkował/a jakby dwa modele: podstawowe, ofensywne "manekiny" i takie mające formę konkretnych ludzi, których to mieli z różnych taktycznych przyczyn udawać.

      Usuń

Podobało Ci się? Masz jakieś uwagi? Poświęć chwilkę na skomentowanie mojej radosnej twórczości :)