środa, 4 grudnia 2013

Kosmiczne Muzeum



THE SPACE MUSEUM
DOKTOR: Pierwszy Doktor
TOWARZYSZE: Barbara Wright, Ian Chesterton, Vicki Pallister
WRÓG: Morokowie

CHAOS I ZAMĘT
Nowa wyprawa załogi niebieskiej budki zaczyna się od kilku, bardziej nawet, niż zwykle dziwacznych zjawisk. Choć Doktor i reszta jeszcze nie zmienili ciuchów typowych dla trzynastego wieku (w którym byli poprzednio) nagle orientują się, że są ubrani zwyczajnie. Szklanka wody, która upuściła Vicki niespodziewanie materializuje się w jej dłoni w całości, wraz z zawartością. Wyjście na zewnątrz, celem zbadania obiektu będącego według Władcy Czasu kosmicznym muzeum, też owocuje zagadką: planeta pokryta jest pyłem, ale...nasi bohaterowie nie zostawiają w nim śladów! No i czemu dwaj mężczyźni opuszczający wspomniany tajemniczy budynek nie widzą Doktora i reszty?

W GÓRĘ I W DÓŁ
Wszystkie wyżej opisane dziwaczności sprowadzają się do jednej z pierwszych (Choć nie pierwszej!) prób nadpisania czasu w historii serialu - tym razem z takiej przyczyny, iż poprzez, nazwijmy to, wymiarową pomyłkę nasi herosi poznają swoją, nie za dobrą przyszłość. I usilnie próbują jej zapobiec. I wszystko byłoby cacy, gdyby nie fakt, że nieco później głównym wątkiem staje się wątek buntowników z owej, jak się okazuje, podbitej planety o nazwie Xeros. Teoretycznie Doktor i reszta pomagają im właśnie w celu nadpisania czasu, ale to w zasadzie przestaje mieć znaczenie. Próbuje się to maskować licznymi wypowiedziami na ten temat, ale bezskutecznie. Nie zrozumcie mnie źle - całość jest naprawdę wciągająca i pełna akcji, ale początek nastawiał nas na coś więcej, niż dobra, ale niezbyt oryginalna jak na DW przygoda. To spora wada, ale na dobrą sprawę jedna z nielicznych.

A CO NA TO...
Całkiem wiarygodnie przedstawiono towarzyszy Doktora - zarówno Ian, Vicki jak i Barbara prezentują cały wachlarz emocji w zależności od sytuacji: dbają o siebie, kłócą się, czasami nachodzą ich czarne myśli... Vicki jest może ciut za cwana, ale tylko ciut. Nie na tyle, by uznać to za wadę. Ian natomiast pięknie pierze przeciwników po gębach, w przeciwieństwie do Doktora na oczach widzów, nie poza nimi :) A przechodząc do naszego herosa to mimo, że nie miał jakoś strasznie dużo czasu antenowego (przynajmniej jak na tytułowego bohatera) parę razy wykazał się sprytem. W sumie większość, za przeproszeniem, roboty, odwalili towarzysze, ale liczy się efekt :) Postaci drugoplanowe są, niestety, słabo rozbudowane i różnią się na dobra sprawę tylko imionami. Jako ciekawostkę dodam, że jest jedna szczególnie zabawna scena: gdy Doktor ukrywa się w...no, powiedzmy, że czymś należącym do jego regularnych oponentów :)

KONSTRUKCJA DESTRUKCJA
Jeszcze sprawy natury technicznej: jest tak, jak osobiście lubię. Nie wysilając się zanadto stworzono fajne efekty. Chociażby wszelakie anomalie czasowe ukazuj ą się nam poprzez zatrzymanie na moment obrazu. Może nie brzmi to powalająco, ale w praktyce się sprawdza. Podobnie jak strzały z broni laserowej - wyglądają mniej groteskowo, niż w części późniejszych przygód. Otoczenie jest jednolite, ale niezbyt monotonne. Słowem: jest dobrze.

WERDYKT
Polecam tę historię. Okazuje się być nie aż tak świetna, jak to wygląda na początku, ale i tak można ją spokojnie zaliczyć do bardzo dobrych.

POKRÓTCE, CZYLI CZĘŚĆ STAŁA

Na plus:                                                                             Do bani:
- Ciekawe czasowe zagadki                                               - Małe znaczenie nadpisywania czasu
- Towarzysze z realnymi emocjami                                      - Słabe postaci drugoplanowe
- Strona techniczna
- Dużo akcji

4 komentarze:

  1. "Doktor ukrywa się w...no, powiedzmy, że czymś należącym do jego regularnych oponentów" - czyżby ta zabawna animacja, kiedy Doctor wystawia głowę z dalekowskiej puszki? :D Nigdy nie wiedziałam, czy to realny wycinek serialu czy zwykłe jaja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nominuje cię do Liebster Award! :)

    http://whomaniaki.blogspot.com/2013/12/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za nominację. Problem niestety polega na tym, że nie mam komu jej przekazać - niemalże wszystkie znane mi blogi już dostały :) Tak czy siak oto odpowiedzi:

      1. Która towarzyszka Doctora jest według Ciebie najlepsza? Jo Grant
      2. Star Treck czy Star Wars? Ani jednego ani drugiego nie oglądałem, ale to pierwsze za istnienie związanego z nim terminu w gramatyce opisowej języka angielskiego :)
      3. Twój ulubiony napój to? Pepsi
      4. Co zrobił(a)byś mając śrubokręt dźwiękowy? Nie martwiłbym się o pieniądze :)
      5. Jakie jest Twoje ulubione powiedzenie? "Jak się nie wywrócisz to sobie nie poleżysz"
      6. Sowa czy statek kosmiczny? Uzasadnij odpowiedź. Sowa - za występ w "Human Nature"
      7. Jesteś w ciemnej piwnicy, a w niej tylko okno. Co robisz? Idę spać.
      8. Czy byłby z Ciebie dobry towarzysz Doctora? Nie - nie znoszę biegania i fizyki :)
      9. Gdybyś posiadał(-a) wehikuł czasu, gdzie i kiedy udał(-a)byś się w pierwszej kolejności? Posłuchać na żywo Johnny'ego Casha
      10. Zobacz swoje uszy. Jaki mają kształt? Uszaty :)
      11. Przygotowujesz się do obejrzenia Doctor Who The Time of The Doctor? No raczej - w końcu ma zapaść Cisza :)

      Usuń

Podobało Ci się? Masz jakieś uwagi? Poświęć chwilkę na skomentowanie mojej radosnej twórczości :)