środa, 12 lutego 2014

Czasowy Wojownik


Witajcie. Dużo czasu minęło od kiedy recenzowałem jakąś przygodę Trzeciego Doktora, czas więc na to najwyższy :)

THE TIME WARRIOR
DOKTOR: Trzeci Doktor
TOWARZYSZE: Sarah Jane Smith
WRÓG: Linx, Irongron

NOWY START
Średniowieczny barbarzyński władca, Irognon jest świadkiem lądowania statku kosmicznego. Znajduje się w nim przedstawiciel rasy Sontaran imieniem Linx, który proponuje mu sojusz - potrzebuje schronienia i czasu potrzebnego do naprawy swego uszkodzonego statku, a w zamian oferuje futurystyczną z punktu widzenia naszego barbarzyńcy broń, oraz roboty własnej konstrukcji. Tymczasem w latach bliższych teraźniejszości ze ściśle tajnego instytutu wyparowują wybitni naukowcy. Doktor i Brygadier prowadzą śledztwo w tej sprawie i spotykają m.in. ślepego badacza o nazwisku Rubeish oraz wirusolożkę, niejaką Lawinię Smith  Nasz bohater szybko jednak orientuje się, że kobieta to oszustka - jest zwyczajnie za młoda, by mogła być nadmienioną. W rzeczywistości to jej siostrzenica imieniem Sarah - dziennikarka szukająca jakiegoś sensacyjnego materiału. Gdy Rubeish także znika, a Doktor podąża jego śladem wykrywanym przez jedno z urządzeń, dziewczyna wkrada się za nim na pokład Tardis/a...

ŚCIANA
Zaczynając od postaci od razu powiem, iż jest to modelowa przygoda Trzeciego Doktora - dzieje się dużo i szybko, jest też trochę militariów i nawalania po pysiach :) Nasz bohater ponownie prezentuje bardzo szeroki zakres talentów od dyplomacji po szermierkę, choć przyznam, że ze dwa-trzy razy uchodzi z życiem tylko fartem. Sarah z kolei to idiotka pierwszej wody - kiedy się jej jasno wytłumaczy, co ma robić, nieźle sobie radzi, ale gdy wyciąga własne wnioski można być pewnym jednego: będą odwrotne od faktycznego stanu rzeczy. W kwestii postaci z drugiego planu zabawny jest Rubeish z jego ślepotą i patrzeniem na wszystko przez lupę i cechującą go ciekawością godna Władcy Czasu. (Choć jest człowiekiem, rzecz jasna) Pomaga też bardzo w ostatecznym planie Doktora. A co z wrogami? Irongron to władca-barbarzyńca idealny. Dziki, nieokrzesany, żądny podbojów, mający przesadzone zdanie na swój temat i nieufający nikomu. Linx natomiast jest pierwszym Sontaraninem w serialu - ma mnóstwo gadżetów, charakterystyczne wojenne zacięcie, świetne umiejętności walki (także bez broni!) oraz trochę więcej rozumu, niż jego koledzy z innych „sontarańskich” przygód. Co demonstruje, nie dając się nabrać na jeden z forteli Doktora.

W ODDALI
Technicznie jest dobrze. Kostiumy i plenery wyglądają autentycznie, efekty futurystycznych gadżetów, choć występują w niewielkiej ilości, nie rażą, a Linx i jego pojazd prezentują się niezgorzej. Choć jeśli nie widzieliście jeszcze klasycznych Sontaran, ich (a raczej jego, bo jest sam) image może Was zdrowo zaskoczyć. Fajnie też wyglądało oblężenie zamku i zapalająco-dymne bomby stworzone przez Doktora. Nie ma się do czego przyczepić.

ORZECZENIE
Warto poświęcić czas na tę historię. Jest solidna, wprowadza całkiem sporo do Whoniwersum (Sontaranie, nazwa „Gallifrey”) a i czasem można się pośmiać - na przykład z początkowo upartego twierdzenia Sary, że wszyscy średniowieczni rycerze, których spotkała, to przebierańcy, czy z udawania sontarańskiego robota przez Doktora. (To ostatnie może nie jest zabawne per se, ale mnie osobiście rozbawiło na zasadzie „Aleś wymyślił!”) Fabuła jest prosta, ale nie prostacka, a cliffhangery między poszczególnymi częściami trzymają w napięciu. Polecam.


POKRÓTCE, CZYLI CZĘŚC STAŁA

Na plus:                                                                                            Do bani:
- Postaci na czele z Doktorem                                                           - Pustogłowość Sary
- Wrogowie
- Strona techniczna

1 komentarz:

  1. "Pustogłowość" - ot, jakie ładnie słowo XD To niezły odcinek historologicznie rzecz biorąc - weszła i Sarah, i nazwa "Gallifrey" (trzeba zapamiętać nazwę odcinka), że już o Sontaranach nie wspomnę... Fajny, no.

    OdpowiedzUsuń

Podobało Ci się? Masz jakieś uwagi? Poświęć chwilkę na skomentowanie mojej radosnej twórczości :)