czwartek, 9 października 2014

Planeta Pająków

Strzałeczka, Internety. Dzisiaj ja, Kabanos, pociągnę całą reckę, gdyż Capitano jest nieobecny - ukrywa się w lesie przed swoim instruktorem jazdy. O ocenienie tejże historii prosiła Astroni.

PLANET OF THE SPIDERS
DOKTOR: Trzeci Doktor
TOWARZYSZE: Sarah Jane Smith
WRÓG: Ośmionodzy

DZIWNE SPOTKANIA
Ze względu na wydarzenia z "Invasion of the Dinosaurs" Mike Yates melinuje się w buddyjskim klasztorze, nie zaznaje tam jednak spokoju - napotyka bowiem na dziwacznych kultystów i wraz z Sarą Jane postanawia zbadać sprawę. Dziunia jest sceptyczna, ale kiedy w drodze oboje wpadają na traktor-widmo, zmienia zdanie. A tymczasem Doktor i Brygadier poznają niejakiego profesora Clegga obdarzonego telepatycznymi zdolnościami. W ramach testu proszą go o zbadanie swoją mocą niebieskiego kryształu z planety Metebilis III. Jajogłowy wyciąga kopyta po tym, jak ukazuje mu się gigantyczny pająk...identyczny z tym, którego przywołują kultyści!

OSOBISTOŚCI
Co by tu powiedzieć o postaciach...Sarah Jane pełni rolę damy w opałach, ale przynajmniej nie jest aż taką frajerką, jak zazwyczaj. Z postaci pobocznych natomiast najważniejszy jest Tom, trochę upośledzony chłopak, który przypadkowo wplątuje się w całą aferę. A co z Doktorem? Jest świetny i robi wszystko, co charakterystyczne dla tego wcielenia, na przykład używa wielu różnych pojazdów. Co nie oznacza, że nie rusza tą stetryczałą, siwą banią, przeciwnie. W temacie staruchów: nie jest on jedynym Władcą Czasu w tej przygodzie, na jego szczęście!

ZUOOO
A teraz co nie halo w tej opowieści: wrogowie to napromieniowane pająki. Którym promienie dały intelekt i zdolności parapsychiczne, ale nie zmieniły ich wyglądu (tylko je powiększyły) Zachowują się nawet klawo, ale nie podobają mi się od strony technicznej.Niby wykonano je dobrze, ale jakoś tak bez polotu ten pomysł. Poza nim jest jednak w dechę. Są też inne ziutki, wspomniani kultyści, ale to w zasadzie tylko sztampowi "źli", manipulowani przez pajęczą królową.

RÓŻNOŚCI
Oglądając tę historię przypomniałem sobie swoje młode lata. Dlaczego? Bo zawiera długi pościg lądem, morzem i powietrzem, kradzież cennego przedmiotu, pobudkę w odludnej, małej mieścinie...Gdyby jeszcze pojawił się tam prokurator, tobym powiedział, że ktoś wzorował się na moich własnych przygodach. No ale do rzeczy: akcji jest od groma, pierwsza część może nie powala tempem, ale potem non-stop coś się dzieje.

PLANY BUDOWY
O stronie technicznej już było kapeczkę, ale mam tego więcej: wnętrza są efektowne i piękniejsze, niż moja cela na Rakowieckiej. Przyłożono się też do pirotechniki: wybuchów może nie ma dużo, ale są porządnie wykonane. Przyczepiłbym się za to do ostatniej sceny, której nie zaspoileruję, ale jest po prostu mało efektowna.

UWAGA
Słuchajcie teraz, Internety, bo będę prawił, jak jest. Warto zawiesić patrzały na tę historię. Jest dosyć długa, ale nie nudzi. Wrogowie może nie powalają, ale inne rzeczy zdecydowanie to nadrabiają. Nie jest to najlepsze, co DW ma do zaoferowania, ale i tak gorąco polecam.

KABANOS PODSUMOWUJE

To jest klawo:                                                                                       To jest dziadowsko:
- Dużo akcji                                                                                        - Wygląd pająków
- Wszechstronny Doktor
- Dziunia Sarah nie tak głupia, jak zazwyczaj

2 komentarze:

  1. Mimo braku pana Capitano i tak jest miodnie - pozdrówka dla Kabanosa :) Bessie

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe, jakie wspomnienia co do młodych lat ;D I nie wiedziałam, że na Rakowieckiej mają takie efektowne cele, godne porównań do wnętrz z seriali sci-fi.

    OdpowiedzUsuń

Podobało Ci się? Masz jakieś uwagi? Poświęć chwilkę na skomentowanie mojej radosnej twórczości :)