wtorek, 11 kwietnia 2017

Komiks: Opowieści o Duchu, zeszyty 1-3

GHOST STORIES 1-3
DOKTOR: Dwunasty Doktor
TOWARZYSZE: Grant Gordon/Duch, Lucy Fletcher, Jennifer Fletcher
WRÓG: Dym

HEROES GONNA COME BACK
Osiem lat po historii z odcinka „Powrót Doktora Mysterio” jego bohaterowie, Grant i Lucy, żyją sobie szczęśliwie wychowując córkę kobiety. Mężczyzna dalej praktykuje superbohaterstwo do czasu, aż w jego życie z hukiem wraca Doktor. Mimo oporów herosa nalega, by ten pomógł mu w niebezpiecznej misji: muszą odzyskać kamienie identyczne z tym, który to po zjedzeniu – dla nieznających wyżej wymienionego odcinka: długa historia – dał Grantowi jego super-moce. Ponieważ jednak okres jest świąteczny, a rodzinka nie chce się rozdzielać, obie kobiety życia pana Gordona dołączają do niego i Doktora na pokładzie niebieskiej budki. Pierwszy kamulec znajduje się w niedalekiej przyszłości, na terenie post-apokaliptycznego, zrujnowanego Nowego Jorku. Za ową katastrofę odpowiada olbrzymi super-złoczyńca zwany Dymem…

DOSSIER
Kiedy ogłoszono komiksową tematykę „Powrotu…” część widzów obawiało się owej „komiksowości” historii (komiksowości w sensie komiksów DC/Marvela, nie komiksów w ogóle) wszak uniwersum Doktora nie ma zbyt wielu iście komiksowych superherosów i łotrów. Sam odcinek wybrnął z tego dosyć dobrze nie przedobrzając z ilością motywów i robiąc sobie leciutkie heheszki z tematyki, a jak jest z omawianą tu historią? No cóż, jest jednocześnie komiksowa i doktorowa – nasz heros nie jest zbytnio przyćmiony przez Granta (choć tego jest naprawdę dużo) i błyszczy, natomiast przeciwnik, który nasza ferajna napotyka to już DC/Marvel pełną gębą – tak jeśli chodzi o wygląd jak i tło fabularne. Z innych postaci mamy w zasadzie tylko Lucy i Jennifer, i bozzziu, jakie one są zbędne… Początkowo jeszcze ujdą, wypada pokazać, jak żyje nasz superheros po latach od przygody z Doktorem, ale ich obecność później nie wnosi w zasadzie nic, fabuła mogłaby iść w 99% tak samo gdyby zostały w ciepłym domku. Słabo…


KILO TAPETY
Strona graficzna jest diablo nierówna. Wiele kadrów urzeka szczegółowością i jest piękne… by ni z tego ni z owego uraczyć nas buźką ośmioletniej Jennifer wyglądającej jak staruszka, albo Doktora nieprzypominającego w ogóle siebie z poprzedniej strony. Tła są nawet niezłe, a kolory – dobrze dobrane, co nie zmienia jednak faktu, że odnosi się wrażenie, iż nad poszczególnymi panelami pracowało na przemian dwóch lub więcej rysowników o diametralnie różnych stylach.


BIĆ ALBO NIE BIĆ
No i cóż, nie przeciągając zanadto, pierwsze zeszyty „Opowieści o Duchu” to komiks średnio dobry. Jeśli lubicie tematykę superbohaterskich komiksów, przeczytajcie – spodoba się Wam nieco bardziej, niż np. mi, obojętnemu tejże gałęzi fantastyki. Tym niemniej ze względu na krótkość spróbować można tak czy inaczej, nic nie bije po oczach durnowatością czy brakiem logiki, co najwyżej odrobiną przynudzania. Ja sam z pewnością rzucę okiem na kolejne zeszyty, oczekując jednak pewnej poprawy :)

POKRÓTCE, CZYLI CZĘŚĆ STAŁA

Na plus:                                                                                  Do bani
- Doktor i Grant                                                                   - … ale nie zawsze, ojjj nie zawsze
- Dla wielu komiksowość w stylu DC/Marvela                          - Mało użyteczne Lucy i Jennifeer
- Grafika….

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podobało Ci się? Masz jakieś uwagi? Poświęć chwilkę na skomentowanie mojej radosnej twórczości :)