wtorek, 4 kwietnia 2017

Wydarzenie: Whomanikon 2017

W pierwszy naprawdę bardzo ciepły dzień tego roku, pierwszego kwietnia anno domini (jakie to ładne wyrażenie ;-) ) 2017 w Krakowie - ojczystym mieście smogu i Smoka Wawelskiego - po raz drugi już odbył się ogólnokrajowy zjazd fanów przygód naszego ulubionego wariata z budki. Oto przed Wami recenzja tejże - w tym roku dwudniowej - imprezy.

Jeśli wykorzystałem bezprawnie czyjeś fotki, proszę o kontakt - usunę,

Podobnie, jak w roku ubiegłym, akredytacja była szybka i znakomita, a ilość i różnorodność atrakcji - ogromna. Panel o akcentach u Doktora i ferajny, muzyka w jego przygodach, prelekcja o jego powiązaniach z Sherlockiem Holmesem, coś o świetnym spin-offie "Class", uzależnieniu towarzyszy od hulania po kosmosie na przykładzie Clary, czy o "ukrytym", wojennym wcieleniu. (Jam to ostatnie, nie chwaląc się, sprawił :-) ) i cała masa innych. Można było pograć także w doktorowe i nie tylko doktorowe planszówki, czy wziąć udział w zabawach jak wiedzówka, konkurs z użyciem niezwykłych kości Rory's Cubes (byłem w jury!) lub kalambury. Z tego miejsca przepraszam śliczną panią prowadzącą te ostatnie za to, że tak wybrzydzałem przy losowaniu odcinka do pokazania ;-) Był też oczywiście konkurs na najlepsze przebranie. Zwyciężyła jedna z pań w kostiumie madame Vastry, druga była kocia pielęgniarka z "Nowej Ziemi", a trzecia - uzbrojona Amy - "Dziewczyna, która czekała".




Moimi jednak ulubionymi atrakcjami były zdecydowanie panele dyskusyjne na tak ważkie tematy jak dziury w fabule, (Telefon Doktora, kontrowersje z datowaniem w UNIT, czy wreszcie jak Moffat wyjaśnił wyjście Doktora i Clary z linii czasowej tego pierwszego ) to, jak pisany jest Dwunasty Doktor, czy co słychać w rozszerzonym uniwersum. A słychać dużo - autorzy karmicznie wymierzają Vislorowi Turloughowi kary za nieładne zachowania, Dziewiąty Doktor trafia do kosmicznego psychiatryka, a Dalekom wyrastają skrzydła ;)


Ów panel o rozszerzonym uniwersum zaimprowizowaliśmy - ze względu na chorobę pani Aleksandra Klęczar nie mogła przybyć na konwent i poprowadzić swojej prelekcji. Pani Olu - życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Z dodatkowych atrakcji w różnych punktach budynku krakowskiej Arteteki, gdzie odbywała się impreza, kręcił się naturalnych rozmiarów Dalek, a za drzwiami czaiła się znajoma, niebieska budka, przy której rąbnęliśmy sobie grupową fotkę w związku ze Światowym Dniem Świadomości Autyzmu. Na imprezie pojawił się także gość z zagranicy - komik Scott Lee Hansen, który prezentował, jak dorastał z serialem.
 




Według danych organizatorów, na Whomanikonie zgromadziło się nas 460 sztuk - nieco mniej, niż rok temu, ale i tak dużo :-) Sale tętniły życiem, a sprzedawcy zgarniali kokosy, i dobrze. Poza losowymi wypadkami, na które nikt nie miał wpływu organizacja imprezy była dopięta na ostatni guzik i wszystko odbyło się świetnie. Mam także szczerą nadzieję, że nie był to ostatni Whomanikon, i że za rok znowu się zobaczymy.
 Z tego miejsca chciałbym podziękować... (głęboki wdech, bo dużo tego jest) wszystkim organizatorom i prelegentom, a także moim współdyskutantom: paniom Magdalenie Stonawskiej, Mai Białek, Joannie Byszuk, Idze Kolasińskiej i Ginny Nawrockiej, oraz panom: Mateuszowi Kozielskiemu, Piotrowi Manderze, Mateuszowi Kuchcie i Kacprowi Jurkiewiczowi. Dla Piotra dodatkowe podziękowania za użyczenie książki na prelekcję o Wojennym Doktorze. Dziękuję także Ewie Astroni Piotrowskiej za to, że oboje umiemy trafić do określonego miejsca równie bezproblemowo, jak Tardis Doktora, oraz państwu Joannie Kalinowskiej i Piotrowi Wysiadeckiemu za to, że mimo mojego irytującego gadulstwa nie wyrzucili mnie ze swojej bryki na zbity pysk gdzieś pod Kielcami ;D Serdeczne dzięki także dla pani Agnieszki Wójcik, za to, iż wraz ze mną wygrała wiedzówkę. A inne drużyny były równie dobre, co my!

Mam nadzieję, że o nikim nie zapomniałem?

SPLENDID FELLOWS, ALL OF YOU!

4 komentarze:

  1. Moim zdaniem powinni wyjść poza Krk i zrobić to w Warszawie

    OdpowiedzUsuń
  2. Teraz jeszcze bardziej żałuję, że mnie nie było. Ale w fandomie jestem nowa o wydarzeniu dowiedziałam się na 5 dni przed.

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawa, że anno domini ładne? :) I tak oto, luźno nawiązując do dosłownego znaczenia powyższego, kiedy mówiąc do ciebie panie Dominiku, to tak jakby mówili panie Panie :D
    Ale do rzeczy... Kurce, aż zapomniałam, że nie skomentowałam ci tego wpisu! W zasadzie ledwo już pamiętam, co tam było... A przecież trzeba zaznaczyć, jak miło było się tam z tobą widzieć :) Gdyby nie ty, byłoby... jakoś bardziej nudno :p
    Jam to ostatnie, nie chwaląc się, sprawił :-) Haha, brawo, brawo!
    konkurs z użyciem niezwykłych kości Rory's Cubes (byłem w jury!)
    A no, konkurs okazał się mieć o wiele większy potencjał niż by się wydawało - gdyby ktoś podejrzewał, że wyjdzie jak wyjdzie, to może lepiej by go rozreklamował, a i więcej czasu bardzo dobrze by mu zrobiło!
    Przebrania były super. Fajnie, że choć Forum nam padło, to nadal jest gdzie pokazać się w szaliku i na niebiesko.
    Oooo, i teraz mi szkoda, że nie byłam na tym panelu o dziurach w fabule. Obawiałam się, że będzie to kolejny ogryzek oparty w całości na nowych seriach, a tu proszę! Nawet poza kanoniczne tematy poruszone! Chyba faktycznie muszę poszukać za tymi nagraniami... Ale mój fart sugeruje, że znajdę wszystkie oprócz tych, o które mi chodzi.
    Dziękujesz mi za to, że oboje umiemy trafić do określonego miejsca równie bezproblemowo, jak Tardis Doktora? Nie ma sprawy, choć nie powiedziałabym, iż umiejętność ta była moją zasługą XD

    OdpowiedzUsuń

Podobało Ci się? Masz jakieś uwagi? Poświęć chwilkę na skomentowanie mojej radosnej twórczości :)