wtorek, 22 sierpnia 2017

Top Siedem Twórców Whoniversum

Cześć. Oto dzisiaj przed Wami coś wyjątkowego. Moje Top7 doktorowych twórców. Najchętniej zrobiłbym to w zupełnie innej postaci, ale z wielu przyczyn nie jest to możliwe, tak więc… Dlaczego akurat top7?




Zasady: Twórca musi być autorem więcej, niż dwóch prac osadzonych we whoniversum: odcinków serialu bądź spin-offa, słuchowisk, książek, komiksów, itp. I muszą być one co najmniej dobre, ale to się rozumie samo przez się. Nie przedłużając, fanfary!

Na początek trzy wyróżnienia, w kolejności przypadkowej. Troje autorów dobrych, ale nie aż tak, by znaleźć się na liście:

Robert Shearman
Autor scenariusza do odcinka „Dalek” z pierwszej serii współczesnej, stanowiącego swobodną adaptację jego innej pracy, słuchowiska „Jubilee” z Szóstym Doktorem. Oprócz tego napisał m.in także scenariusze do słuchowisk „The Holy Terror” i „The Maltese Penguin”, jedyne zawierające komiksowego towarzysza Frobishera. Zasłynął także bardzo oryginalnym „Scherzo” z Ósmym Doktorem i Charley Pollard.

Jacqueline Rayner
Twórczyni bardzo dużej ilości doktorowych mediów, z czego najważniejsze to wprowadzające świetną towarzyszkę Szóstego Doktora Evelyn słuchowisko „The Marian Conspiracy” czy inne, niż wszystko, co do tej pory słyszeliście „Doctor Who and the Pirates”. Napisała tez wiele króciutkich niestety powieści jak „The Stone Rose” czy „Magic of the Angels” odpowiednio z Dziesiątym i Jedenastym Doktorem.

Terrance Dicks
Autor ładnej ilości niezłych, klasycznych przygód Doktora, jak np. The War Games, które współtworzył z Malcolmem Hulke, a także takich, jak debiut Czwartego Doktora, czyli „Robot”, „State of Decay” czy „The Five Doctors”.

A teraz już przechodzimy do dania głównego, czyli top7.

MIEJSCE SIÓDME:

Patrick Ness


W panteonie doktorowych twórców stosunkowo od niedawna, autor krótkiej, rocznicowej nowelki z Piątym Doktorem. Dopiero jednak parę lat później rozwinął w tym uniwersum skrzydła: stworzył spin-off DW „Class” i napisał wszystkie jego odcinki. Spin-off DW który to, o dziwo, daje się oglądać nie tylko bez obrzydzenia (pozdro, „Torchwood”) ale i z niekłamaną przyjemnością? Niebywale trudna sztuka, ale jemu się udało. I za to siódme miejsce na liście.




MIEJSCE SZÓSTE:

Justin Richards

Twórca działający w rozszerzonym uniwersum, włączył do słuchowisk świetną postać z klasyków Rani w swoim słuchowisku „The Rani Elite”. Wśród innych jego prac dla Big Finish na pochwałę zasługuje szczególnie „Jago, Litefoot and Strax”, świetne, ale niestety pojedyncze, słuchowisko. Poniekąd za te dwie świetne produkcje znalazł się na liście, aczkolwiek jest też autorem niezłych książek z współczesnymi Doktorami, m.in. „Plague of the Cybermen” (Jedenasty Doktor) „Silhouette” (Dwunasty) czy „The Deviant Strain” (Dziewiąty.) 
 
 
 

MIEJSCE PIĄTE:

Peter Grimwalde



Autor o ilościowo skromnym dorobku, napisał jeno trzy klasyki - Time-Flight, Mawdryn Undead oraz Planet of Fire – aczkolwiek na piąte miejsce zasłużył, gdyż „Mawdryn...” i „Planet...” to pierwsza i ostatnia historia z Vislorem Turloughem – fantastycznym, lepszym od dziewięćdziesięciu dziewięciu procent nawet i współczesnych towarzyszy, kompanem. To właśnie Grimwalde nadał mu taki fantastyczny rys i stworzył całą jego przeszłość.





MIEJSCE CZWARTE:

Malcolm Hulke



Autor znakomitych, klasycznych historii, jak „The War Games” współtworzone z Terrancem Dicksem, a także należących do ery Lat UNITu takich perełek jak „Doctor Who and the Silurians”, „Colony in Space”, „The Sea Devils”, „Frontier in Space” czy „Invasion of the Dinosaurs”. Może nie najlepsze w całej erze, ale z pewnością w jej czołówce. A zważywszy na wysoki poziom tejże, to bardzo duże osiągnięcie.


I wreszcie samo podium. Trzy miejsca dla trzech świetnych autorów, którzy swoim talentem znacznie wzbogacili świat Doktora. Fanfary!




MIEJSCE TRZECIE:

Philip Martin


Debiutował on we Whoniversum tworząc dwie przygody Szóstego Doktora: Vengeance on Varos oraz Mindwarp. Charakterystyka jego dzieł? Ciężki, brutalny klimat kapitalistycznych korporacji trzymających „sztamę” z rządem i mających podwładnych za nic, ostra ironia. Wszystko to można też znaleźć w jego słuchowiskach, jak np „The Creed of Kromon” (w bardziej „owadzim” wydaniu) czy "Antidote to Oblivion" - jedno z najwspanialszych, jakich miałem przyjemność słuchać. Poza tym powołał też do życia perfidnego i obrzydliwego Sila – genialny czarny charakter. 




MIEJSCE DRUGIE:

John Dorney


Autor ogromnej ilości słuchowisk, zwłaszcza należących do antologii. Najlepsze historie z „Dark Eyes”, „Doom Coalition” czy przygód Wojennego Doktora to właśnie jego zasługa. Stworzył też kilka historii z serii „Gallifrey”, a i jego solowe słuchowiska to mistrzostwa świata. „The Burning Prince”, „1963: The Assassination Games” czy niedawne „The High Price of Parking” są znakomite, a i tak nie umywają się do absolutnej perfekcji, jaką jest „The Fourth Wall” - nawet i za tylko za tę historię zasłużyłby na drugie miejsce, a miał też masę wyżej wymienionych, innych zasług!


I wreszcie pierwsze miejsce, złoto, najwyższa pozycja na podium:





MIEJSCE PIERWSZE:

Steven Moffat




Nie mogło być inaczej, Moffat to geniusz, twórca doskonałych fabuł, monstrów i postaci. Bez niego nie byłoby Jedenastego Doktora, Płaczących Aniołów, Ashildr czy Missy. To jego, prawdopodobnie działający na stymulantach, ale zawsze, umysł dał światu takie skarby, jak "Heaven Sent", "The Eleventh Hour" czy "Time of the Angels". I wiele, wiele innych. Geniusz, mistrz ośmieszania hejterów - Hell Bent dowodem - i król trollingu. Zasłużone pierwsze miejsce. Fanfary!

Mam nadzieję, że podobała się Wam moja lista – wiem, że nie, ale połudzić się można ;) Dajcie znać, czy chcecie więcej tego typu wyliczanek. Pozdro i do przeczytania :)

4 komentarze:

  1. Ja przepraszam, ja nawet nie skomentuję tego Martina, a i wielu rzeczy nie widziałam/słyszałam, ale?? Robert Shearman i Jaqeuline Rayner na jednym poziomie to takie świętokradztwo?? W sensie porównanie poziomu Daleka i The Stone Rose to jest jakiś kosmos, pierwsze to najlepszy odcinek pierwszej serii (nie, dobra, cofam, odcinki Moffa go lekko przebijają, ale to najlepsze ever odcinki Moffa), drugie dość średnio napisany fanfick (nie obrażając fanficków, kocham fanficki, no ale). Nie słuchałam jej słuchowisk, ale mam dziwne wrażenie, że nie sięgają Scherzo do pięt. I ja wiem, znając zdanie autora, że nawet nie mam co wnosić o wyróżnienie Daviesa, ale u mnie byłby w rankingu bardzo wysoko, za przywrócenie serialu i świetnie napisane postaci i za Dziewiątego i Wojnę Czasu(!). Oprócz Daviesa z serialowych twórców dorzuciłabym jeszcze Sarę Dollard za Face the Raven (na wyróżnienie pewnie ale) i Paulla Corneya. Mam takie mocne poczucie, że zapomniałam o kimś ważnym wciąż, ale też wywaliłabym wiele osób stąd. Choć propsy za Nessa. <3
    /K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz. Dollard nie może być - patrz zasady, trzy prace minimum. Ona ma na koncie dwie. "Stone Rose" nawet kiedyś recenzowałem, aczkolwiek autorka tego napisała kilka innych, naprawdę wybitnych rzeczy. "Doctor Who and the Pirates" przykładem.

      Usuń
  2. Moffat jest geniuszem i pisze absolutnie rewelacyjne pojedyncze historie, ale wielosezonowe fabuły zupełnie mu nie wychodzą. Nie są złe, ale momentami są tak bardzo hermetyczne, że trafią tylko do wąskiego grona hardcorowych Whovianan odstraszając pozostałych. Przygody Jedenastego, jak już się przyzwyczaiłam do totalnej zmiany stylu, były naprawdę fajne i świetnie się oglądało, ale odcinki z Capaldim były już wybitnie męczące, mimo że Capaldiego lubię bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz. Jeśli chodzi o główne wątki ery Capaldiego, to czasami mam takie wrażenie, że mało kto dostrzega ich pewne cechy, które jednak są dosyć mocno wyeksponowane. Np pewną niestabilność charakteru Dwunastego Doktora w ósmej serii - ludziska zachowują się tak, jakby co i rusz w odcinkach nie padało, że on szuka samego siebie, bo mu się trochę pomerdało po regeneracji ;) Albo w kolejnej serii: tam fabuła aż wrzeszczy "Clarze się bezpodstawnie roi, że jest równa Doktorowi", a ludzie twierdzą, że robi się z niej równą Władcy Czasu.

      Usuń

Podobało Ci się? Masz jakieś uwagi? Poświęć chwilkę na skomentowanie mojej radosnej twórczości :)