poniedziałek, 1 września 2014

Słuchowisko: Zagreus

Niniejsze słuchowisko recenzuję na prośbę Preity, która napisała do mnie na Ask.fm



ZAGREUS
DOKTOR: Ósmy Doktor/Zagreus
TOWARZYSZE: Charley Pollard
WRÓG: Zagreus, Rassilon

OSTATNIO W...
Ratując życie Charley Doktor dostaje się pod wpływ tzw. Antyczasu - jego ciało przejmuje dziwny, pradawny byt zwany Zagreusem. Nie jest on przyjaźnie nastawiony, a przeciwnie. Przerażona dziewczyna daje dyla by niespodziewanie...znaleźć się u lekarza w towarzystwie matki! Z tym, że rzeczony medyk wygląda jak Brygadier, a mamuśka mówi dziwne rzeczy by za chwilę, uważajcie, zmienić się w królika! A to dopiero początek absurdów...Tymczasem gdzieś indziej kapłanka zniszczonej przez Rassilona religii i pokonany przezeń wysokiej rangi wampir knują przeciw swemu wrogowi intrygę...

ŚWIĘTA
Słuchowisko to powstało celem uczczenia czterdziestej rocznicy powstania DW, toteż pełno w nim odniesień, tekstów użytych wcześniej przez inne postaci lub znanych person. Odtwórcy ról Doktorów 5-7 pojawiają się tu nawet, użyczając głosu nieco innym postaciom, które jednak potem...dobra, bez spoilerów :) A jak jest ogólnie z fabułą? Średnio. Wiem, że absurd jest integralną częścią whoniwersum, uwielbiam to, ale...ale bez przesady. Przykład z królikiem to tylko jedna rzecz, jest jeszcze odwrócenie eksperymentu z kotem Schrodingera (Kot zamyka Doktora...) czy pewna kuriozalna bitwa. A gdyby nie to, wyszłaby świetna przygoda w realiach mistyczno-gallifreyskich...

LIMIT
Dobra, ale starczy narzekania, są dobre strony. Niesamowicie wypada Doktor/Zagreus, rozmawiający ze swoim drugim ja i szalejący w furii, majestatyczny, złowrogi Rassilon i jego plan, mimo wszystko mnogość i różnorodność światów-scenariuszy do jakich trafia Charley...A i ona sama jest może trochę naiwna i emocjonalna, ale i przez to realniejsza. O głosach już nieco było, ale mimo to: jest świetnie. McGann doskonale wciela się w tak różnych Doktora i Zagreusa a C. Baker, Davison i McCoy zanim jeszcze zdążyłem ich posłać na Skaro za wcielanie się głosami w inne postaci identycznie, jak w Doktorów dostali ku temu uzasadnienie fabularne. Mamy też fajne, mroczne wcielenie Tardis ukazujące się jako Brygadier, Nicolas Courtney przeszedł samego siebie. A takich gościnnych występów jest dużo więcej...

I JESZCZE RAZ
Krótko dzisiaj, ale takie wynalazki jak „Zagreus” bardzo źle się recenzuje. Słuchowisko to składa się bowiem z elementów wybitnych i miernych. Nawet nie średnich tylko miernych. Scenariusz ma tez czasem problemy z rozdzieleniem złudzeń od prawdziwych wydarzeń, które spotykają naszych bohaterów. Nie wszystkim też spodoba się patetyczne zakończenie. Wprawdzie wątek Rassilona, jego intrygi i wrogów jest przedni, ale czy warto dlań przebijać się przez całą resztę? Prawdę mówiąc niekoniecznie.

POKRÓTCE, CZYLI CZĘŚĆ STAŁA

Na plus:                                                                                           Do bani:
- Strona techniczna                                                                       - Przesadzony absurd
- Fajne postaci                                                                              - Chwilami zawierucha scenariuszowa

2 komentarze:

  1. Lubię absurd i patos, więc chyba będzie mi się podobać. Dziękuję za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Antyczas, absurdy, Rassilon, króliki... Przeczytałam pierwszy akapit, a już mi się podoba!
    "Mroczne wcielenie Tardis ukazujące się jako Brygadier"? O kurka... O, kurka... O, kurka XD
    Podoba mi się końcówka :) Rzeczowa, przemyślana, no i nie łatwo jest przecież dać jednoznaczny pogląd o takim kuriozum jak to. Respekt :)

    OdpowiedzUsuń

Podobało Ci się? Masz jakieś uwagi? Poświęć chwilkę na skomentowanie mojej radosnej twórczości :)